pierwszy wyjazdPo kursie, opiekun z Paracrossu pomógł mi kupić bilet na samolot i poleciałem, chociaż teraz widzę, że mogłem jechać samochodem. Można wtedy zabrać więcej rzeczy, a na miejscu auto bardzo się przydaje. Bilet na samolot był może tańszy, ale jakbym kogoś zabrał to koszt przejazdu byłby podobny, a tak musiałem kupić rower w UK na początek, aby dojeżdżać do pracy. Poleciałem razem z 3 innymi kierowcami oraz opiekunem z Warszawy do Luton. W Anglii na lotnisku opiekun wynajął samochód, więc z transportem do angielskiego klienta nie było problemu. W czasie treningu i assessmentu mieszkaliśmy w hotelu niedaleko firmy.
pierwszy wyjazd